ŚWIADECTWA

Pobyt w ośrodku wspominam w sposób bardzo miły, chociaż pamiętam, że czasami było bardzo ciężko. Ciężko zarówno pod względem psychicznym i fizycznym ale do dnia dzisiejszego zbieram owoce tamtej pracy. Nigdy więcej nie spotkałam tylu ludzi, gotowych mi pomóc o każdej porze dnia i nocy, nigdy nikt w swoich problemach, uczuciach nie był mi tak bliski jak osoby, które uczestniczyły ze mną w terapii. Dzięki ponad rocznemu pobytowi nauczyłam się być asertywna, dostrzegać pozytywne cechy u siebie, być życzliwą i pomocną dla innych. Moje życie nabrało wielu wartości, które wcześniej nie były dla mnie istotne. Poznałam siebie, przełamałam się i nauczyłam rzeczy, z którymi sama bym sobie nie poradziła. Terapia pokazała mi, że w życiu można dobrze bawić się i cieszyć bez żadnych „polepszaczy humoru”. Każda trudna sytuacja, problem jest do pokonania, wystarczy wierzyć w siebie i chcieć pokonać wszystkie trudności. Mimo, że było dużo łez i chwil zwątpienia wiem, że nic nie miało tak pozytywnego wpływu na moja osobę jak pobyt w tym ośrodku. Życie nadal jest ciężkie ale zmieniły się u mnie sposoby radzenia sobie z przeciwnościami losu i moje życie nabrało sensu, którego przed ośrodkiem brakowało.

Ania

 

Spędziłam wiele lat w wielu różnych placówkach w żadnej z nich nie nauczyłam się tak wiele jak w METANOI. Ten ośrodek pozwolił mi nauczyć się, jak żyć wśród innych ludzi, którzy narzucają nam różne schematy i stereotypy, którzy ciągle oceniają nasze zachowania. Nauczyłam się również, że każdego dnia trzeba podejmować decyzje o drobnych rzeczach i wielkich sprawach i trzeba ponosić odpowiedzialność za te wybory, a co najważniejsze aby w codziennej walce z problemami móc zachować samego siebie, swój światopogląd, system wartości i swoje ideały. Zrozumiałam, że człowiek kierowany jest przez swoje uczucia, że to właśnie one mają na nas zasadniczy wpływ. Właśnie dzięki ośrodkowi mogę żyć normalnie, znosić porażki, walczyć z przeciwnościami losu i kierować się własnymi uczuciami. Dziękuje wam kochani terapeuci, że byliście ze mną wtedy, kiedy byłam sama, bo dzięki wam poznałam samą siebie i moje wartości. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTKO!!!!

Bogusia

Pobyt w ośrodku jest dla mnie niezapomnianym wspomnieniem. Wiadomo, że na początku nie było mi łatwo, bo dużo rzeczy mi nie pasowało, przede wszystkim te sprzątania generalne i te zakazy, nakazy ale potem jak poznałam się bliżej z ludźmi i kadrą to było już zupełnie inaczej. Pamiętam każdą chwilę, jaką z wami spędziłam te wycieczki, ogniska i te różne głupotki. Gdy miewałam problemy staraliście się mi pomóc, przetłumaczyć wiele rzeczy, za co wam bardzo dziękuję. Pamiętam również swoją osiemnastkę, którą spędziłam razem ze społecznością, było bardzo miło. Generalnie cały pobyt wspominam z sentymentem. Pamiętam nawet jak skończyłam terapię i jak bardzo płakałam za wami, tak jakoś smutno było mi się z wami rozstawać. Po powrocie z ośrodka skończyłam szkołę, Technikum Ekonomiczne. Teraz jestem szczęśliwą mężatką od pięciu lat i mam wspaniałą córkę Wiktorię, która ma już cztery i pół roku.

Pozdrawiam was bardzo serdecznie.

Agata

Ja żałuję tylko, że moje rozstanie z ośrodkiem było takie a nie inne. Jestem wdzięczna za pomoc, naprawdę dużo się nauczyłam o sobie w tym miejscu.

Agnieszka



Witam wszystkich, tu szkrab komentator. Wracają wszystkie wspomnienia, nawet te o wszystkich ciężkich dociążeniach, ale szczerze mówiąc to one pomagały najbardziej. Pozdrawiam grono terapeutyczne, wszystkich ludzi, z którymi tam się zmieniałem. Nie żałuję ani jednego dnia z tych 11 miesięcy, które tam spędziłem.

Adrian



Nigdy nie zapomnę tego wspaniałego miejsca, żałuję tylko, że wyjechałem i nie skończyłem tam terapii.

Tomek



Chciałbym to miejsce jeszcze raz odwiedzić, było ciężko ale pozostały fajne wspomnienia i poznałem super ludzi.

Marcin

A mi się przypomniały generalki, i jak musiałam robić je od nowa, jakoś nie specjalnie się wzruszyłam…. Żarty oczywiście!!!!! Wiele wspaniałych wspomnień i emocji związanych z tym miejscem, chciałabym, choć raz jeszcze zobaczyć to miejsce.

Agnieszka

Jak miło zobaczyć znowu to wejście ;D przez nie weszłam ,,ja’’ a wyszłam z niego zupełnie inna, ta lepsza ,,druga ja’’.

Serdecznie pozdrawiam, Weronika

Dziękuję za tyle chwil zrozumienia, drobne gesty dobroci, setki łagodnych uśmiechów, które wypełniły moje życie.
Dzięki Wam wiem, jak piękne może być życie, że proste rzeczy tak naprawdę są najważniejsze.
Wiem, że uśmiech otwiera i uspakaja duszę, więc ofiaruję Wam zawsze wdzięczna.

Danuta